nawet jeśli o tym myślałam, to bardziej tego chciałam dla siebie.
Zachowując się egoistycznie zapomniałam o świecie. Nie obchodziło mnie co myślą inni, nie miało to jakiegokolwiek znaczenia. Czy przyszłość może mieć jeszcze jakiekolwiek znaczenie? Gasząc światło wciąż myślałam nad tym, w najciemniejszym zakątku swojej duszy.
Czułam słoną wodę na policzku, nie miałam siły by to zrobić. Mogłam jedynie o tym myśleć. Tylko myśli te były coraz częstsze, sposobności coraz większe....
Nie miałam odwagi ani siły ani też inicjatywy, co jest trochę smutne. Tylko po tym wszystkim nie będzie pożegnalnego listu.
"Tak, jesień, znowu trzeba będzie przemyśleć swoje życie................ i znowu nic się nie zmieni"









Elu, opublikowałabyś coś może w końcu?
Previous Page123Next Page